![]() |
RELACJE Z REJSÓW |
![]() |
|
|
||
|
|
||
| | Strona główna | Relacje z rejsów | | ||
|
„Z wiatrakiem na horyzoncie i serem w lodówce” Barka: Penichette 1160FB, trasa: Loosdrecht - Amsterdam, Gouda, Utrecht; termin: 26.04 - 03.05
Na pomysł rejsu barką wpadłem po przeczytaniu relacji z takiej wyprawy w „Żaglach”, czy też „Jachtingu”, następnie poszperałem w internecie i wysłałem zapytania. Baza Lacaboat w Loosdrecht
Samochód pożyczyłem od brata, ale niestety na autostradzie w Niemczech odmówił nam posłuszeństwa. Na szczęście pomoc przyszła z kilku stron i udało się dotrzeć do Loosdrecht w środku nocy. Dzięki pomocy właściciela firmy „Azymut”, barka czekała na nas otwarta, mimo późnej godziny. Pierwsza śluza i most jeszcze z obawami, ale w miarę przebytych kilometrów nabieramy wprawy. Widoki zapierają dech w piersiach, a aparaty fotograficzne są ciągle pod ręką i dokumentują podróż.
Amsterdam
Pierwszy postój w Amsterdamie, wieczorem dopływamy do mariny „Six Havens” w centrum tego portowego miasta. Ciasno, manewry jeszcze trochę mało precyzyjne, ale udaje się nam znaleźć trochę wolnego miejsca i zacumować. Formalności; opłata 15 euro, szybki klar i na miasto. Wieczorem i nocą prezentuje się ono fantastycznie. Tłumy turystów z całego świata przelewają się ulicami, wypełniają szczelnie chodniki i mosty. Muzea, sklepy i targowiska tętnią życiem i tylko brud na ulicach psuje miłe wrażenie.
Woerden, Bodegraven, Gouda, Oudewater i Utrecht.
Następne miasta, które udało nam się zobaczyć, to Woerden, Bodegraven, Gouda, Oudewater i Utrecht.
Rano znów w drogę, do następnego miasta – Utrechtu, który urzekł
nas przepiękną architekturą oraz tym, że jeśli chce się przepłynąć
przez centrum miasta, trzeba przebyć siedemnaście mostów i trzy śluzy.
Wszędobylskie rowery, które królują w całej Holandii, tworzą jej koloryt, ale my stojąc podczas rejsu w centrach miast, nie musieliśmy ich wypożyczać.
W małych miejscowościach postój odbywał się przy nabrzeżach miejskich bezpłatnie. W większych miastach - w marinach, gdzie nie było problemów z wodą, prądem Ruch odbywa się na takich samych zasadach jak na drogach; trzymamy się prawej strony, wejścia do śluz i przejścia pod mostami sygnalizowane są światłami.
W sumie był to nasz pierwszy wyjazd na barki - rekonesans dla naszych znajomych. Wszyscy zgodnie orzekli, że było wspaniale i na pewno powtórzymy to raz jeszcze.
Przemek "Kolpi" |
|||||||||||||||||||||||||||||||||
AZYMUT
Ul.
Lucjana Rudnickiego10/71, 01-858
Warszawa
E-mail:
azymut@azymutczarter.com.pl
Tel/fax: 022/639 74 74; kom. 0-602 468 455